Jak nie stracić na wcześniejszej spłacie kredytu hipotecznego?

Kwiecień 8th, 2017

Jak-nie-stracić-na-wcześniejszej-spłacie-kredytu-hipotecznego?

Teoretycznie szybsza spłata kredytu nie powinna być problem dla banków. Zdarza się jednak, że te obarczają kosztami kredytobiorców, którzy chcą wcześniej spłacić hipotekę.

W ciągu ostatnich miesięcy mamy do czynienia z wyjątkowo niskimi stopami procentowymi. Rada Polityki Pieniężnej póki co nie zapowiada w tym kontekście większych zmian. Kredytobiorcy mogą zatem spać spokojnie. Właśnie z tego względu wielu konsumentów chce spłacić swoje zobowiązania wcześniej.

Analitycy uczulają kredytobiorców na wcześniejszą spłatę zobowiązania w czasach niskich stóp procentowych. Jeszcze w 2012 roku utrzymywały się one na poziomie 5,12 proc. Dzisiaj to jedynie 2,5 proc. W sytuacji, kiedy dwa lata temu kredytobiorca spłacał około 2000 złotych raty, to przy tak niskich stopach procentowych jego rata jest około 400 złotych niższa. Właśnie dlatego warto nadpłacać zobowiązanie hipoteczne.

Dłuższy okres spłaty kredytu to dla kredytobiorcy wyższe odsetki. Każda rata składa się z dwóch elementów – części kapitałowej i części odsetkowej. Im okres spłaty kredytu dłuższy, tym większe odsetki spłacamy. A to de facto jest realny zysk dla instytucji, która nam owego kredytu udzieliła. Wcześniejszy zwrot zobowiązania jest z tego względu obarczony dodatkowymi kosztami. Prowizja za wcześniejszą spłatę to podstawowy element każdej umowy o kredyt hipoteczny.

W tej kategorii każdy bank rządzi się własnymi prawami. Przykładowo w banku PKO BP zapłacimy 1,5 proc. za wcześniejszą spłatę zobowiązania. W Deutsche Banku prowizja za takie działanie to aż 2 procent, jeżeli zdecydujemy się na uregulowanie długu w ciągu pięciu pierwszych lat spłaty. Mimo często stosowanej prowizji za zbyt szybki zwrot kapitału wierzycielowi, niż rpzewidywała to umowa z nim zawarta, nie należy zbyt pochopnie rezygnować z tego kroku, ponieważ może się okazać, że mimo to wyjdziemy na plus i sumarycznie zaoszczędzimy. Zwłaszcza, że jesteśmy w okresie deflacji, stopy procentowe są rekordowo niskie, a kredyty tanieją z dnia na dzień.